Mój początek .........
Dodane przez Roksiu dnia 02/04/2008
Nigdy nie byłem dobry w pisaniu , ale wydaje mi się że trzeba się odważyć by zachęcić innych.
Opowiem Wam o moim początku wielkiej przygody z motocyklami. Jest ona bardzo krótka w porównaniu z doświadczeniami moich braci Troopersów.
Maj 2006 roku.
Impuls , pragnienie , chęć ....... postanowienie zakupu motocykla. Zawsze gdzieś głęboko tkwiło we mnie marzenie o dwóch kołach. Prawko od 1986 r. było tylko martwymwpisem o posiadaniu uprawnień.
Majowe popołudnie. Allegro... . jest. To napewno to. Junak M10.Cena dość przystępna (oczywiście dla przekonania mojej żony).
Zawsze utorzsamiałem Janka jako polskiego HD.
Jadę obejrzeć. Mikołów nie daleko.W odtwarzaczu to co lubię - " to wspaniała jest maszyna choć ma 40 lat".
Jestem na miejscu.
Stoi czarna maszyna. Wypieki na twarzy. Nieważne że leje olejem z dekli zaworowych , nieważne że przerobiony prymitywnie na chopera , już nie wspomnę o śmiesznej odręcznie malowanej błyskawicy na baku. W tym momencie tego nie dostrzegałem , nie widziałęm niczego , był wspaniały. No i miał być mój.Spełni się moje marzenie.
Propozycja- "chcesz się przejechać?"- blałem się potem ze strachu, później wstydu. Odmawiam.
Właściciel odpala maszynę.Klang Janka powala z nóg.Każdy kto słyszał Junaczka wie o czym piszę.Specyficzny dżwięk silnika zapisuje się w pamięci na zawsze.
Dobijamy targu-przyjadę po niego za 2 dni.
Montuję transport.Janek wchodzi do Transita a z nim 300 kg złomu(części).
nareszcie Kędzierzyn.Jest stoi na podwórku.Nie mogę się napatrzec , chciałbym pochwalić się każdemu , całemu światu - patrzcie .... .
Teraz czas na formalności.Uczciwy obywatel - więc pierwsza wizyta Urząd Skarbowy-nie podlega opłacie-super kilka złotych w kieszeni.Wydział komunikacji- zaczynają się schody - nikt nie wie jak przeliczyć KM na kW. Głupia sprawa , uff ... jest jeden z wiedza - 1.36 rzuca - kamień z serca - jest blacha.Kurcze - jeszcze garnek.Pierwszy lepszy sklep - pasuje-biorę.
Chwila prawdy.
Strach , obawa , lęk paraliżuje nogi.Odpalam Janka - jestem cały w skowronkach.
Pierwsza przejażdżka-10 metrów do bramy podwórka.

cdn